poniedziałek, 20 kwietnia 2015

Afryka - kraina grozy [POL]



Dziś docierają do uszu Europejczyka docierają pełne zgrozy opowieści z Afryki. Historie krwawych walk religijnych, polowań na czarownice czy rytualnych mordów albinosów gładzonych w celu pozyskania narządów mających rzekomo dawać nadludzką moc.  Historie te jawiące się jako nieprawdopodobne koszmary wywoływały zainteresowanie już przed stuleciem. Wśród nich jednym z najbardziej tajemniczych sekretów są przekazy o podobnych do naszych rodzimych, europejskich  wilkołaków bestiach.


W roku 1937 wiedeńska gazeta Neue Freie Presse opublikowała artykuł zbierający historię opisów ataków Lampartłaków (Menschliche Leoparden). Była to dziwna sekta kanibali zmieniających się w zwierzęce bestie  terroryzująca prawie całą Afrykę Zachodnią - od Namibii przez angielskie kolonie Lagos i Złote Wybrzeże, Kongo Belgijskie po „Czarną Republikę” Liberii    (Negrerepublik Liberia ). Lampartołaki w swej zwierzęcej formie miały mieć w zwyczaju podpełzać do ofiary dusić ją j zjadać na miejscu. 

 Według korespondenta (anonima podpisującego się pseudonimem Africanus) angielskim i belgijskim władzom mimo wysiłków nie udało się wyplenić brutalnej sekty. Africanus opisuje przebieg jednej ekspedycji karnej w regionie Stanleyville (dziś Kisangani w Demokratycznej Republice Konga). Dowódcom wyprawy mającej przywrócić bezpieczeństwo w regionie – cywilowi A. Laurentowi i pułkownikowi Batsoordowi towarzyszyli sędzia Wauters, katolicki ksiądz i 57 miejscowych żołnierzy. Mimo poważnych trudności (lampatołaki okazały się wymagającym przeciwnikiem) ekspedycji udało się jednego z niebezpiecznych zbrodniarzy pojmać żywcem i tym samym zakończyć wyprawę sukcesem.  Relacja kończy się rozważaniami o tym, że wśród dzikich murzynów na białych czekają rozliczne niebezpieczeństwa.



Tajemnicza sekta wojowników-lampartów gdy Africanus publikował swój tekst była już przedmiotem zainteresowania badaczy, od tamtej pory ukazał się szereg opracowań poświeconych wierzeniom ludów Afryki. Ustalono że było to posiadające hierarchiczną strukturę bractwo wojowników przebierające się w skóry wielkich kotów, uzbrojone w szponiaste noże i dokonujące rytualnych mordów i kanibalizmu w celu zwiększenia swej witalności. 

Bractwo Lamparta rychło zostało idealnym antagonistą, nic więc dziwnego że organizacja ta została zaadoptowana przez popkulturę - pojawiła się w książkach o Tarzanie (Tarzan and the Leopard Men) oraz filmie o jego przygodach (Tarzan and the Leopard Woman) oraz w przygodach Tintina (Tintin w Kongo s. 30-31).  

Tintin w Kongo s. 30-31.


Bibliografia:
1)       Menschliche Leoparden [w:] Neue Freie Presse, 20 Juni 1937, s. 25;
2)      D. C. Simmons, Analysis of Cultural Reflection in Efik Folktales [w:] The Journal of American Folklore, Vol. 74, No. 292/1961, s. 126-141;
3)      D. Burrows, The Human Leopard Society of Sierra Leone [w:] Journal of the Royal African Society, Vol. 13, No. 50/1914, s.143-151;
4)      L. Słupecki, Wojownicy i Wilkołaki, Warszawa 2011, s. 159-174.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz