poniedziałek, 2 marca 2015

Rycerze Talmudu [POL]




                Urodzony w 1939  Michael Moorcock jest pisarzem nietypowym. Eklektyczne pisarstwo fantasy (nie ma co ukrywać że różnie z poziomem jego twórczości bywało)  łączył z działalnością muzyka czy plastyka.  Dla miłośnika historii najciekawsze były jednak różne nawiązania historyczne przemycane w jego opowieściach. 

                W krótkiej powieści z 1981 roku pt. Żołdak i zło świata (The War Hound and the World's Pain) główny bohater - luterański najemnik Ulryk von Bek uczestnicząc podczas wojny trzydziestoletniej wplątuje się w szereg problemów. Nie dość, że  już na samym początku nie specjalnie dogaduje się ze swymi katolickimi zwierzchnikami (protestanckich wykwalifikowanych oficerów walczących po stronie Habsburgów było trochę - np. znany Heinrich Holk) to jeszcze zmuszony jest się udać na poszukiwania mistycznej relikwii. W czasie swych poszukiwań trafia w wiele dziwnych miejsc w tym do alternatywnej rzeczywistości w której to Kartagina wyszła zwycięsko z wojen punickich, Punici przyjęli judaizm a zakonem rycerskim są nie templariusze a rycerze Talmudu (Rabbinical Knights).
Heinrich Holk (1599-1633)

                Jakkolwiek wizja judaistycznej supremacji brzmi niezwykle fantastycznie, to stanowi ona niewątpliwie echo dyskusji jaka w środowisku historyków (jak i na forum publicznym) przetoczyła się przez Europę. W roku 1966 ukazała się praca Paula Wexlera The Non-Jewish Origins of the Sephardic Jews. Autor zebrawszy przekazy starożytnych i średniowiecznych pisarzy (np. Ibn Chalduna) przedstawił wizję bujnie rozwijającego wśród Berberów i potomków Fenicjan się w Afryce Północnej judaizmu. Mało tego wg Wrexlera wszyscy Berberowie mieli się przed podbojem muzułmańskim skłaniać się ku religii żydowskiej. Symbolem walki z islamem miała być berberyjska królowa Dihja (przywódczyni berberyjskiego państwa, którego elity podobnie jak państwo Chazarów przyjęły religię Mojżesza). Najbardziej kontrowersyjną tezą z książki było (rozwijające tezy  André Chouraqui z pracy Between East and West A History of the Jews of North Africa) jednak twierdzenie, iż nie dość że wyznający judaizm Berberowie wizęli następnie udział w najeździe na półwysep iberyjski to jeszcze oni jako pierwsi przynieśli tam religię żydowską i to oni są przodkami dzisiejszych sefardyjskich Żydów.  
Okładka z 1981

 
                Historycy przychylający się do takowej argumentacji przedstawiali kilka powodów dla których ludność Afryki północnej miała skłaniać się ku judaizmowi. Pierwszym z nich jest jej semicki charakter bliższy potomkom Fenicjan niż chrześcijaństwo, tradycyjny opór prowincji przeciw Rzymowi (od czasów Teodozjusza jednoznacznie chrześcijańskiemu) i stosunkowo otwarty charakter religii żydowskiej  w diasporach późnej starożytności. Tak czy siak  krótki koszmar Urlyka von Beka i kozaka Sedenki byl też przedmiotem akademickiej debaty.

 M. Maleszka

Bibliografia:
1) M. Moorcock, War Hound and the World's Pain, NY 1981; (wyd. polskie: M. Moorcock, Żołdak i zło świata, Warszawa 1994)
2) P. Wexler, The Non-Jewish Origins of the Sephardic, NY 1996;
3) A. Chouraqui, Between East and West A History of the Jews of North Africa, 2001;
4) S. Sand, The Invention of the Jewish People, London 2011; (wyd. polskie: S. Sand Kiedy i jak wynaleziono naród żydowski, Warszawa 2014)
  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz