W roku 2011 Comics Buyer's Guide's opublikował listę
100 najseksowniejszych kobiet w komiksie (jest to oczywiście jakaś pomyłka bo
moja ulubienica znalazła się na miejscu czwartym). Na pierwszym miejscu znalazł
się towarzyszka Conana barbarzyńcy Czerwona Sonia. Nie byłoby w tym nic
dziwnego gdyby nie fakt, że obie postacie wykreował R. E. Howard i że w jego
twórczości nigdy się nie spotkały gdyż dzieliło je parę tysięcy lat.
Howardowska
Sonia jest bohaterką jednego opowiadania The
Shadow of the Vulture pierwotnie opublikowanego w czasopiśmie Magic Carpet
w 1934 roku (Obecnie opowiadanie to jest własnością publiczną). Głównym
bohaterem opowiadania jest rycerz z zakonu Joannitów - Gottfried von Kalmbach.
Brał on udział w zażartych walkach o Rodos
i zapisał się w pamięci tureckich janczarów jako niepokonany Frank.
Następnie uczestniczy w dalszych walkach rozgrywających się w okresie pomiędzy
bitwą pod Mohaczem a oblężeniem Wiednia (lata 1526-1529). W czasie swych
przygód poznaje piękną wojowniczkę Sonię z Rohatyna (na Ukrainie). Ta
szlachetnie urodzona bojowniczka budzi trwogę w sercach Turków poddanych
Sulejmana Wspaniałego. Jednocześnie jej uprowadzona podczas tatarskiego najazdu
siostra - Roksolna buduje sobie wpływową pozycję w haremie sułtana.
Roksolana z Rohatyna to postać historyczna
którą zarówno Polacy jak i Ukraińcy uważają za przedstawicielkę swojej
narodowości. By było jeszcze ciekawiej orientalista Wacław Seweryn Rzewuski
(1784-1831) podkreślał jej lokalne pochodzenie z Galicyjskiego Podola. Tak więc
Roksolana i jej siostra literacka Sonia był szlachciankami polskimi
pochodzącymi z pod Stanisławowa.
Gottfried
von Kalmbach nie był najpopularniejszym bohaterem Howarda, więc podobnie jak to
się stało z szeregiem innych opowiadań tak i The Shadow of the Vulture zostało przerobione na opowiadanie o
Conanie. Tego gwałtu na literaturze dopuścił się tym razem nie Lyon Sprague de
Camp (znany z dopisywania zakończeń do niedokończonych opowiadań o Conanie i
podpisywania się pod nimi wspólnie z nieżyjącym od dwóch dekad R. E. Howardem)
a ktoś posługujący się imieniem Richard Cameron (do dziś miłośnicy Conana nie
wiedzą kto to był). Von Kalmbacha zastąpił Conan a opowiadania dzieją się
gdzieś na wschodnich krańcach cywilizacji hyperborejskiej. Najgorsze w tym jest
to, że w niektórych krajach wersja Camerona jest bardziej znana niż wersja
oryginalna. Przykładowo w Polsce ukazała się tylko wersja osadzona w erze
hyperborejskiej.
Opowiadanie
to zostało w roku 1973 przeniesione na karty komiksu. Postać komiksowej Sonii po debiucie u boku
Conana zaczęła żyć własnym życiem - standardowo ginęła i reinkarnowała się w
innym ciele, wdawał się w romans z podróżującymi w czasie bohaterami (jak
Spiderman czy Kaczor Howard) czy co jakiś czas spotkała Conana, coraz bardziej
tracąc kontakt z howardowskim oryginałem.
![]() | |||
| Kiedy myślisz, że nie może być już gorzej... |
Na
koniec jeszcze taka refleksja skąd Howard mógł wpaść na pomysł imienia Sonia
(niezbyt częstego w międzywojennych USA). Otóż na imię tak miała pochodząca z
Ukrainy amatorska pisarka i żona Howarda Philipa Lovecrafta - Sonia Greene (z
domu Haft).
Bibliografia:
1) B.
Frankenhoff, 100 Sexiest Women in
Comics, 2011, ss. 64.
2) The
Shadow of the Vulture
3) Conan
the Barbarian #23, February 1973, ss. 22.
4) G. I. Yermolenko, Roxolana in European Literature, History and Culture, Ashgate 2010,
ss. 318.
M. Maleszka



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz